Wyraj - wędrownicza trasa Rajdu “XXX” Huca Opole-miasto
12 październik 2008 przez Kuba
Tegoroczny Wyraj odbiegał nieco konwencją od poprzednich edycji tej imprezy. Można by powiedzieć, że w tym roku zamiast “lata leśnych ludzi” odbyła się “jesień leśnych ludzi” ponieważ Wyraj został przemianowany na
trasę wędrowniczą Rajdu Jesiennego. Na dzikości nic jednak nie ubyło, no może trochę na liczebności.
Dzień I
Na starcie zameldowało się sześciu wędrowników oraz jedna wędrowniczka. Nie wszyscy dotrwali jednak do końca (końca startu). W leśnych okolicach Dąbrowy Niemodlińskiej pojawiło się więc sześciu wędrowników i tam po krótkiej wędrówce rozpoczęło swoje obozowanie w dziczy. Wieczorny kominek obfitował w wiele ciekawych dyskusji, począwszy od dobrego filmu przez teorie spiskowe a na wyższości świąt Bożego Narodzenia nad ogórkiem kiszonym kończąc. Dzień zakończyliśmy rytualnym spaniem “gdzie bądź” przy akompaniamencie jakieś zadowolonej z życia sarny (fuj to!).
Dzień II
Dnia drugiego postanowiliśmy zmienić miejsce obozowania i tak po krótkiej wędrówce znaleźliśmy się (sześciu wędrowników + wędrownicza) w nowym obozowisku z pięknym widokiem na ocean i inne krzaki.
Z kąpieli jednak nic nie wyszło więc poszliśmy zapolować na grzyby, które miały się stać częścią naszej kolacji. Do kolacji jednak zostało jeszcze sporo czasu, więc spędziliśmy go na Robin Hooda - czyli strzelając z łuku i łupiąc harcerzy z zapasów czekolady.
Po kolacji Lachon zaprosił nas na ognisko z okazji otrzymania naramiennika, na które to wpadło również dwóch nadmiarowych wędrowników z zaprzyjaźnionego Wrocławia. Dzień zakończyliśmy rytualnym spaniem “gdzie bądź” przy akompaniamencie jakieś zadowolonej z życia sarny (fuj to!).
Dzień III
Ostatniego dnia rano zawitaliśmy w Dąbrowie Niemodlińskiej na apelu podsumowującym rajd. Tutaj rozwiązała się zagadka niskiej frekwencji Wyrajowej. Otóż organizatorzy rajdu sprytnym zabiegiem marketingowym przyciągnęli do siebie duże ilości harcerzy umieszczając w nazwie rajdu znany czasownik “xxx”. No cóż, będzie to dla nas nauczka na przyszłość, aby więcej wydawać na promocję. Jedynym pocieszeniem była dla nas wygrana w kategorii wędrownicy. Tak jedynym jak tylko jedyni byliśmy.
\o.o/
Kategoria: Kronika | Komentarzy: 1 »
