Ostatnie komentarze

Czarosław
Cudowny opis, gratuluję i życzę powodzenia w dzikim stadzie. ;)
30.04.09r. - Zbiórka Konstytucyjna
Chodziło mi o nasze pyszczki i noski :)
Ja Ci dam "Pyszczkami i Noskami"...
Wojtek
fajne zdięcie ja terz mam na imię wojtek
Grzesiek
hsfgfsfvscffcfffdgdghdhdgdgdhsgsh

Zbliża się wędrownicze białe szaleństwo!

25 luty 2009 przez Kuba

skiMOB1

Zapraszamy wszystkich wędrowników na białe szaleństwo.

skiMOB

Kategoria: MOB | Brak komentarzy »

18.02.2008r. - Zbiórka autorska- Społeczności internetowe

18 luty 2009 przez Kuba

Dzisiejsza zbiórka była zbiórka autorską Roberta. Załatwił on nam salę informatyczna w LO VI i tam odbywała sie nasza zbiórka. Na początku zachęcił nas do założenia kont na Second Lifie (2 wirtualnym życiu, które rozgrywa się równolegle do naszego i które jest jedną z największych społeczności internetowych). Części osób się to udało, a części z przyczyn technicznych niestety nie. Mnie osobiście ten świat bardzo zaciekawił i zachęcił do zobaczenia go na domowym komputerze. W dalszej cześci naszym zadaniem było stworzenie portalu społecznościowego dla naszego szczepu lub/i forum jakieś gry. Podzieleni na drużyny świetnie wywiązaliśmy się ze swoich zadań. Ta zbiórka pokazała też, że nie warto być ainformatycznym :) Ale też przestrzegła przed skrajnością - czyli siedzeniem cały czas przed komputerem i marnowaniu czasu na tą rzecz. Mam nadzieję, że to nie była ostatnia informatyczna zbiórka dzików w pracowni.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

14 luty 2009 - “Śląski” Festiwal Piosenki Hufca ZHP Opole-Miasto

14 luty 2009 przez Kuba

Krótka notka z serii trzymajmy się tego, że…

Trzymajmy się tego, że dziki wygrały wszystko, co mogły wygrać :)

Czyli dobrą zabawę, poruszoną publiczność i świetne piosenki (no i lampę :P ). A i przede wszystkim, że mają “nasze dziewczyny” :)

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

11.02.2009r. - Zbiórka - Dziki w Międzynarodowej Szkole Hosmonautów

13 luty 2009 przez Kuba

Pod tym tajemniczym tytułem kryje się nielada zbiórka, która zaskoczyła wszystkich. Punktualnie o 18:15 zebrane dziki zaczęły się rozśpiewywać na festial przed właściwą zbiórką. Po tym krótkim spiewaniu zostaliśmy zaporszeni do udziału w kursie Międzynarodowej Szkole Hosmonautów.Hosmonauci
Kurs ten miał nas przygotować do startu w misji, która uratuje świat. Świat był zagrożony, ponieważ Słońce dogasało i wszystkie życie na Ziemii umierało. Ubraliśmy specjalne kostiumy i przystąpiliśmy do kursu, z którego nie było odwrotu. 6 uczestników (z czego 1 to byli bracia syjamscy) zaczęła stawiać opór ciężkim zadaniom. Musieliśmy uzbierać wszystkie słowa-klucze aby odpalić rakietę. Zadań było sporo, m.in. musieliśmy odgadnąć ważne słowa-klucze po symbolach, przygotować razem kisiel pokazując tylko, którym składnikiem jesteśmy, Hosmonauciodliczyć start rakiety za pomocą Praw Harcerskich działając w stresie, odgadnąć wzajemnie kto przedstawią jaką cechę metody harcerskiej i wiele, wiele innych.
Po tych wszystich bojach udało nam się odpalić rakietę i rozszyfrować, że wszystkie słowa klucze składają się na Harcerski System Wychowawczy (MSH w odwórceniu). Dzięki temu łatwo i przystępnie poznaliśmy podstawową charakterystykę HSW - na czym ona polega, co ją cechuję, w jaki sposób funkcjonuje i sens jej fenomenu (a zarazemHosmonauci odpowiedzieliśmy na fundametnalne pytanie: “dlaczego zuchy pląsają?”). Po wszystkim otrzymaliśmy specjalne certyfikaty i polecieliśmy.

Pozdrowienia ze Słońca,
Kuba.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

VI Zimowa Watra Wędrownicza 6-8 luty 2009r.

12 luty 2009 przez Kuba

Dziki w tym roku również pojechały na Zimową Watrę Wędrowniczą. Niestety nie wszyscy mogli wyjechać w piątek z rana i dlatego powstały 2 ekipy: piątkowa i sobotnia. Ja należałem do sobotniej i przedstawię sprawozdanie z Watry z tej właśnie ekipy. Ok. godziny 14 wyruszyliśmy z Wisły po spotkaniu z de facto bardzo ciekawym rowerzystą z Tych, który bardzo lubi jeździć po tutejszych górach (część ekipy jechała z nim w pociągu i de facto mięli bardzo interesują rozmowę). Wyruszając z jeziora, które wydawało nam się Czarnym (lub Czarneckim) ruszyliśmy przed siebie szukając szlaków, których nie było. Okazało się, że Jezioro Czarne jest dużo bardziej większe niż to, nad którym się spotkaliśmy. Z tejże okazji postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę krajoznawczą naokoło jezioro wędrując po tutejszym, jakże dobrym asfalcie. W końcu po tej pięknej wycieczce stanęła przed nami piękna tabliczka: Barania Góra - 2,5h. Musieliśmy od tej pory nieco podkręcić tempo (w szczególności, że już wiedzieliśmy od jeziora gdzie jesteśmy), aby zdążyć na Watrę.
Baraniai
I tak ostro napierając doszliśmy szybko na Baranią. A tam czekała na nas niespodzianka - 4-osobowa ekipa z Czogori właśnie zchodząca z Baraniej. Po chwili rozmowi, oni wyruszyli, a po pewnym czasie również my. Po pewnym czasie ich dogoniliśmy i właściwie ciągle się mijaliśmy z nimi na zmianę, bo niesety w naszej ekipie zrobiło się wtedy duże zapotrzebowanie na dłuższą, krzakową potrzebę ochłodzenia pewnej części ciała. Pod koniec drogi do Kościelca (tegorocznego miejsca Watry), spotkaliśmy Rudego wraz z kursantami na instruktorów HSRu. Później byliśmy skazani na siebie, bo wszyscy mieliśmy problem ze znalezieniem drogi na Kościelec.
W końcu tam trafiliśmy i byliśmy perfekcyjnie na czas (20:00). Po chwili odpalono Watrę i przywitano uczestników jak, co roku. Później wszyscy wrócili na kolację do swoich namiotów i zajęli się róznymi sprawami. Niektórzy spali, inni rozmawiali przy ogniskach, a inni mięli nieco bardziej poważniejsze chwile. Ja osobiście, jako prawiczek na Watrze (z tego co słyszałem) miałem Napieraczenadzieję, że będę miał okazję pogadać długo przy Watrze na różne tematy z ludźmi. Skończyło się niestety na tym, że przy Watrze została jedynie 4-osobowa ekipa Dzików.
Następnego dnia, czekało nas bardzo szybkie zejście, gdyż większości osób spieszyło się do Opola. Po w miarę “szybkim” składaniu namiotów (jednej ekipie tak bardzo się spieszyło, że postanowiła, że najszybszym sposobem na złożenie namiotu będzie spalenie go:) ) wyruszyliśmy w dól. Wcześniej opuścili nas 2 kierowcy, żeby na dole czekały na nas auta. Po kilku godzinnej wędrówce i szalonym zjeździe na jabłuszkach ulokowaliśmy się w chatce-restauracji na moment, aby poczekać aż dojadą auta. Później wszyscy radośnie wróciliśmy do Opola.
Myślę, że Watra osobiście nie zaspokoiła moich potrzeb. Tych górkisch-napierowatych (może dlatego, że byłem tam tylko 2 dni) jak i tych bardziej społeczno-duchowych. Klimatu harcerskiego było niewiele, a ludzie woleli siedzieć po namiotach lub spać zamiast posiedzieć przy ogniu. Mam nadzieję, że jeżeli uda mi się pojechać w przyszłym roku, to nie będę miał znowu do czynienia z taką sytuacją. Mimo to, zawsze warto jeździć w góry, chociażby nawet na kilka godzin i zawsze w takim gronie.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

4.02.2009r. - Zbiórka komunikacyjna

04 luty 2009 przez Kuba

4 lutego w PLO nr VI w Opolu odbyła się kolejna zbiórka dzików. Tym razem była to moja zbiórka autorska i jej głównym tematem była szeroko pojęta komunikacja interpesronalna. Zbiórka była bardziej w formie warsztatowej i dziki skupiły się podczas niej na polepszeniu sposobu występowania podczas prezentacji oraz na rozwiązywaniu sporów.
Pierwszym zadaniem było zdobycie jak najwięcej pieniędzy z przetargu o polepszenie świata (w puli był okrągły milion). Grupa I (dziewczyny) zaprezentowały nam niezniszczalne, ratujące życie zbroje. Po ciekawej prezentacji i demonstracji działania zażądały one jedynie 250zł od komisji. Dostały jedyne 50zł :) II grupa (męska) zaprezentowała specjalny system ratowania dzików i ochorny ich w Polsce oraz aby Dzik Polski pozostał polski a nie czeski. W bardzo ciekawy sposób doktor Zdzisław oraz obserwator Mieczysław przedstawili nam swój plan ratowania i kontrolowania dzików, aby polepszyć gatunek. Widać było, że Ci panowie “siędzą” w tym temacie i że sprawy rozdrodcze dzików naprawdę ich fascynują. Na cały system zażądali okrągły milion. Jednak dla komisji okazało się to za dużo i stwierdziła ona, że 300 000zł powinno im wystarczyć.
Po tym zadaniu przyszła pora na scenki, w których 2 osoby nawzajem stawały na siebie na przeciwko siebie i dążyły do uzyskania swojej racji. Mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju negocjacjami, kooperacjami i życiowymi sytuacjami. Chyba najbardziej spełnił się Jarek w roli twardego nauczyciela. Wszyscy zobaczyli jak ciężko czasami jest pozostać przy swojej racji oraz że odpuszczenie bywa najlepszym rozwiązaniem. Później mieliśmy jeszcze małe podsumowanie i jak zawsze kilka bierzących spraw.
Trudno mi oceniać właśną zbiórkę, ale mam nadzieję, że każdy z niej dużo wyniósł i że wszyscy się dobrze na niej bawili.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

Schowaj buty idzie luty, czyli I zbiórka spontaniczna

02 luty 2009 przez Kuba

1 lutego 2009r. odbyła się pierwsza zbiórka spontaniczna (wyłącznie z nazwy). O godzinie 18 zebraliśmy się na północno-wschodnim krańcu Opola, aby wyruszyć na kulig. Zaopatrzeni w 2 auta, masę taśm, linek, kilka par sanek i mnóstwo energii wyruszyliśmy za obwodnicę. Na poczatku saneczkowcy byli ciągnięci przez auto Jasia, potem doszło do zmiany i ciągnącym było auto Trepsona. Warunki pogodowe dopisały, trasa również i było godnie. Nowi kierowcy mięli również sprawdzić swoję umiejętności, co jakiś czas dosiadając auto Jasia za kierownicą. Bylo kilka wywrotek, ale na szczęście nic poważnego się nie stało i wszyscy wrócili cało. Uwieńczeniem całej zbiórki był rajd w dół wszelakim sposobem na Górce Śmierci na byłym ZWMie. Po kilku zjazdach, wszyscy byli padnięci i jakimiś dziwnymi sposobami dotarli do swoich domów.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »