Mini Wyzwanie
22 maj 2009 przez Kuba
Już wkrótce!
Rajd, na którym musi być każdy wędrownik!
30 maja, Wyspa Bolko
zapisy od 9:00
Więcej informacji:
Tutaj
Kategoria: Nowości | Brak komentarzy »

Już wkrótce!
Rajd, na którym musi być każdy wędrownik!
30 maja, Wyspa Bolko
zapisy od 9:00
Więcej informacji:
Tutaj
Kategoria: Nowości | Brak komentarzy »
Zbiórka ta była jedną z najbardziej licznych, gdyż gościnnie zagościła na niej 8 DW Czogori. Na samym wstępie poznaliśmy rózne style jazzowe i ich kolejność powstawania. Trochę do tego doszliśmy sami, ale pomoc Piotrka - naszego Jazzmana - była niezbędna. W oczekiwaniu na film i podłączenie sprzętu, była również partyjka gry: ła, zibom, gilili, która zakończyła się stosunkowo szybko, gdyż można było już po chwili oglądać film, który był głównym punktem zbiórki. Film “1900″, który był przepełnionym wieloma świetnymi jazzowymi utworami jak i fortepianowymi wstawkami na pewno przypadł nam do gustu. Po filmie była okazja do spróbowania zagrania naszymi głosami jazzowego utworu, ale skończyło się na tańczeniu i małym disco. Ze zbiórki powstał wniosek, że częściej musimy razem działać drużynami i tak dalej idąc, zostaliśmy zaproszeni na tym razem zbiórkę o bluesie przez Czogori.
Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »
9 Drużyna Wędrownicza “Dziki” z przyjemnością zaprasza wszystkich wędrowników na wspólne oglądanie filmu:

Oglądanie będzie połączone z elementami tematyki jazzowej, przewidziane jest też specjalne zakończenie naszego spotkania.
Data: 20maja * Miejsce: budynek PLO 6 * Godzina: 18.15
Zakończenie zbiórki: 21.30
Prosimy o potwierdzenie swojego przybycia na maila: monk1988@gmail.com
Organizator zbiórki: dh Piotr Mnich, tel. 697121945
Kategoria: Nowości | Brak komentarzy »
Dzisiejsza zbiórka była zbiórką integrującą Dziki z 30 DSH Feniks. Głównym tematem zbiórki był stres i sposoby na odstresowanie się. Robiliśmy wiele różnych rzeczy aby zgłębić tajniki stresu a skończyło się i tak na rzucaniu jajek na górce śmierci w worki (marnotrastwo!). Ja na szczęście swoje jajko zachowałem i zastosowałem w postaci jajecznicy
wydaje mi się, że taka postać jajka jest dużo bardziej odstresowująca niż postać rozwalonego jajka na plastikowym worku. Oczywiście oprócz tego na zbiórce tworzyliśmy naszych zestresowanych przyjaciół z ciasta. Oj nie tęgie były ich miny. Ale za to byli naprawdę przyjacielscy
W trakcie zbiórki wiele osób również nauczyło się grać w Quake przez domofon. Myślę, że jest to bardzo przydatna umiejętność, w szczegółności, gdy ktoś umie grać w trójkę, bo przecież W Trójkę Fajniej.
Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »
Kolejna zbiórka autorska, tym razem jej przeprowadzenie należało do Patysia. Patyś, wielki fan anime, na pierwszej części swoich 2 zbiórek z anime zaprezentował anime: Miecz Nieznajomego. Mi osobiście bardzo ten film przypadł do gustu i zaciekawił. Zachwycił mnie swoją animacją i dynamiką. Anima ta była pełna krwi i ropzlatania flaków, a mimo to, jak sam Patyś powiedział, jest to bajka rodzinna dla Japończyków, taka po dobrym, rodzinnym obiadku. Mam nadzieję, że to nie pierwszy i ostatni raz, kiedy razem oglądaliśmy anime zapodawane przez Patysia.
Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »
Dziki postanowiły się powspinać i powydrażniać w skałach. Zebrała się ekipa 5-osoba, która wybrała się do Podlesic, na podbój okolicznych terenów. Cześć ekipy, wyjechała dzień wcześniej, po zbiórce konstytucyjnej, ale i tak wszyscy się spotkali następnego dnia rano. Od samego późnego poranku zaczęliśmy działać i wspinać się na pierwsze skały. Sprzętu było wystarczająco i nikt się nie nudził. Po wysiłku, zjedliśmy upragniony obiadek na wysokich skałkach bilbioteki. Pod wieczór zeszliśmy do dwóch jaski, w których było naprawdę srogo (w szczególności dlatego, że przy wyjściu z jednej z nich czekała niespodzianka, w postaci śliniącego
się języka wystającego z psa).Po męczącym dniu udaliśmy się na spoczynek na stanicę harcerską do Podlesic. Zanim poszliśmy spać, zjedliśmy kolację przy ogniu i trochę rozmawialiśmy. Następnego dnia, z okazji 1 maja poranek był bardzo leniwy. Wstaliśmy po 10, po czym zjedliśmy mocne śniadanie i poszliśmy wygrzewać przez dobre 2h nasze ciała na polanie i na Słońcu. Po tym błogim czasie ruszyliśmy z ekipą z Dziewic-Czechowic (czy jakoś tak) z Agą na czelę na kolejne skały. Tam wspinaliśmy się, napadaliśmy na bank i bibowaliśmy do wieczora. Po wieczerze kolorowy (Rudy) odwiózł Monikę do jej dziadków,
a Trójkąt, Patyś i Kuba integrowali sięna grillu z dziewicami z harcerzy-Ciechowic (czy jakoś tak). Dziki miały mocną balangę, gdyż 2 z nich skończyło i zaczęło bibę będąc całymi w musztardzie. Po powrocie kolorowego i dożarciu się wyruszyliśmy w drogę powrotną do Opola. Po drodze udało nam się jedynie tylko niechcący potrącic zająca. Ale sprawiliśmy mu godny pochówek i pożegnaliśmy go tak jak się powinno na ostatniej drodze. Wyjazd był mocny i oby było takich więcej!
Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »