Ostatnie komentarze

Czarosław
Cudowny opis, gratuluję i życzę powodzenia w dzikim stadzie. ;)
30.04.09r. - Zbiórka Konstytucyjna
Chodziło mi o nasze pyszczki i noski :)
Ja Ci dam "Pyszczkami i Noskami"...
Wojtek
fajne zdięcie ja terz mam na imię wojtek
Grzesiek
hsfgfsfvscffcfffdgdghdhdgdgdhsgsh

25.11.2009r. - Uczymy się uczyć.

25 listopad 2009 przez Czarosław

Tak jak w tytule, na dzisiejszej zbiórce uczyliśmy się uczyć :D . Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że poznawaliśmy techniki umożliwiające doskonalenie swych umiejętności. Zbiórkę rozpoczęliśmy od stosunkowo prostego ćwiczenia sprawdzającego naszą pamięć. Dostaliśmy 3 minuty, by nauczyć się ciągu wyrazów. Kolejno były to słowa: świeczka, łabędź, jabłko, krzesło, hak, baran, kosa, bałwan, balon, rycerz. Razem 10 nic nie znaczących słów. Matematycy (i nie tylko) pomyślą “na pewno jest jakiś algorytm, żeby je zapamiętać” - i będą mieli rację! Otóż wystarczy te rzeczy narysować. A gdy już to zrobimy, porównać obrazki z liczbami arabskimi. I tak: świeczka - 1, łabędź - 2, jabłko - 3 (w tym przypadku trzeba narysować odbłysk światła :) ), krzesło - 4 itd.
W ten sposób można nauczyć się zapamiętywać nieskończenie długie ciągi wyrazów (no, może skończenie długie, bo nigdy nie nauczylibyśmy się nieskończoności…).
Potem rozmawialiśmy trochę o sposobach, za pomocą których uczymy się na co dzień. Padło wiele odpowiedzi (m.in. “nie uczyć się”, “słuchać na lekcji”, “śpiewać to, czego się uczymy”).
Włos powiedział nam kilka swoich sekretów dot. nauki, a jako, że są sekretami, nie mogę ich tu wyjawić. Drużynowy pokazał nam, jak tworzy się “mapę myśli”, ot na przykładzie tematu poprzedniej zbiórki, jakim była “Struktura ZHP i funkcje”. Powstało kilka takich mapek, a każda kolejna była bardziej pokreślona i skomplikowana od poprzedniej (zakładając, że pierwsza była dh. Gosi, a ostatnia moja :/).
Potem przeszliśmy do kwestii, jaką jest usprawnienie pracy mózgu podczas nauki.
Oczywiście mózg pracuje najlepiej, gdy aktywne są obie półkule. Warto więc włączyć muzykę podczas nauki, gdyż stymuluje ona zarówno prawą, jak i lewą stronę naszego mózgu.
Poziom stresu także jest ważny, ale nie może on być zbyt duży. Kolejną sprawą jest czas, w którym się uczymy. Niektórzy ludzie wolą uczyć się rano, inni po południu, jeszcze inni późnym wieczorem. Tych ostatnich nazywamy sowami - tacy ludzie są najbardziej aktywni po zmroku.
Dowiedzieliśmy się także, że dobrym sposobem na stymulację mózgu jest żonglowanie. :)
Drużynowy ustawi nas w szeregu i pokazał bardzo proste ćwiczenie z żonglowaniem.
Nie wychodziło nam to zbyt dobrze, więc Robert, Grześ i wspomniany już wielokrotnie dh. drużynowy urządzili nam niewielki pokaz żonglowania.
Następną częścią zbiórki była analiza Metod Usprawniania Sposobu Uczenia Się (to oczywiście parafraza) według pewnego naukowca o niemiecko brzmiącym nazwisku, którego nie przytoczę… bo zapomniałem. I tym akcentem zakończyliśmy i zbiórkę, i kolejny post. Czuwaj!

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

18.11.2009r. - Struktura ZHP, funkcje…

22 listopad 2009 przez Czarosław

Na środowej zbiórce było nas mało. Mówiąc “nas” mam na myśli całą drużynę, gdyż przybyło dzików zaledwie ośmioro. Z drugiej strony patrząc… w końcu było więcej chłopaków od dziewczyn. :) Kończąc to bezsensowne zdanie, zakończone w dodatku emotikonką, zakończę także pierwszy akapit tego postu. O, po tej kropce.

Na zbiórce rozmawialiśmy głównie o strukturze ZHP i funkcjach w naszym Związku. Na początku Gosia podzieliła nas na dwie grupy (Jaś, Robert, Ja vs. Dawid, Grześ, Patyś), w których następnie pracowaliśmy przez całą zbiórkę. Dostaliśmy wytyczne dotyczące pierwszego powierzonego nam zadania, a następnie biegiem/truchtem/lotem_koszącym* ruszyliśmy szukać 36-ciu kartek ukrytych w LO6. Po upływie regulaminowego czasu, odmierzanego skwapliwie przez naszego drużynowego Włosa, wróciliśmy do klasy z garściami pełnymi nazw i opisów “organów” działających w ZHP. Następnie przyporządkowaliśmy karteczki do prostokątów narysowanych flamastrem na szarym papierze**.
W międzyczasie opuścił nas dh. Jaś, na jego miejsce przyszła Ula.
Po tej części zbiórki przyszła pora na tę trudniejszą. Dostaliśmy zadanie, by ułożyć domino (sznur + nazwa funkcji). Niestety, nie szło nam zbyt dobrze, a że czasu mało, to zrezygnowaliśmy z układania pełnego koła, tak dla uproszczenia.
Następnie wszyscy - z wyjątkiem Dawida i mnie - zasłonili sobie oczy, a ich sznury zostały podmienione na sznury różnych funkcyjnych (od Przewodniczącego Związku Drużyn po Kogoś_Z_GK). Musieliśmy ich ustawić w kolejności “od najwyższej funkcji do najniższej”. Po tej ciężkiej batalii zakończyliśmy zbiórkę.

*Niepotrzebne skreślić.
**Czemu nazywamy go szarym, skoro jest BRĄZOWY?!

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

20 listopad 2009 przez Kuba

skiMOB1

Zapraszamy na wędrownicze białe szaleństwo!

skiMOB

Kategoria: MOB | Brak komentarzy »

04.11.2009r - zbiórka o Prawie Harcerskim

11 listopad 2009 przez Czarosław

Na zeszłotygodniowej zbiórce rozmawialiśmy sobie głównie o Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim.
Na początku porównywaliśmy treść Przyrzeczenia z tymi z innych krajów (m.in. z Danii, Grecji, USA). Mogliśmy coś powiedzieć na ich temat, np. czy któreś najbardziej nam się podoba (lub nie podoba). Mi, podobnie jak dh. Patrykowi, najbardziej przypadło do gustu to z Grecji (zwłaszcza ostatnie zdanie, parafrazując “Starał się, by harcerstwo było moim sposobem na życie”). Potem dh. komendantka rozdała nam kopie Prawa Harcerskiego i dostaliśmy zadanie by odszukać na piętrze kartki z kodeksami z innych krajów oraz porównać je. Zaopatrzeni w przenośne biurko z płyty wiórowej udaliśmy się naszą małą grupką (Patryk, ja, Łucja) na kanapy stojące przy toalecie. Tam omówiliśmy to i owo i zabraliśmy się do pracy. A, zapomniałem nadmienić, że mieliśmy przygotować także krótką scenkę o różnicach między nimi. Tak więc po spisaniu wszystkiego wymyśliliśmy krótki dialog, narysowaliśmy Krzyż Harcerski jako symbol PH w Polsce i znaczek WOSM jako symbol zagranicznego. Odegraliśmy ją a potem wytłumaczyliśmy reszcie, gdyż nie udało się nikomu zgadnąć, o co chodziło? A chodziło o to, że nasze Prawo jest bardziej metaforyczne, a Prawa z innych krajów były raczej dosłowne, konkretne.
Potem rozpaliliśmy małe świeczkowisko (4 pomarańczowe świeczki i 10 niepłonących podgrzewaczy ustawionych wokół nich). Następnie każda kolejna osoba czytała kolejny punkt PH i rozmawialiśmy sobie o takowym przez chwilkę. Po przeczytaniu każdego była zapalana świeczka. Kiedy już wszystkie 10 płonęło, pożegnaliśmy się iskierką, podczas której nastąpiło nadanie sznura dh. Grzesiowi (sznur szary z zielonym suwakiem). Czuwaj i do następnej zbiórki!

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »

28.10.2009r - poszukiwacze skarbów.

03 listopad 2009 przez Czarosław

Wczorajsza zbiórka przybrała charakter dośc praktyczny. Pod przywództwem dh. Moniki wcieliliśmy się w poszukiwaczy skarbów i przemierzając miejską dżunglę (zwaną dalej Opolem) szukaliśmy paczuszek ukrytych tu i ówdzie w centrum (Zielony mostek, Wenecja, most na Bolko, dziupla, Rynek). Gdy już znaleźliśmy pierwszą z nich(a była to paczuszka umieszczona w zagłębieniu jednego z metalowych wsporników na Zielonym Mostku) jedyny-słusznie-do-tego-powołany dh. Grześ otworzył zieloną puszkę przypominającą opakowanie kremu Nivea, a naszym oczom ukazały się skarby nieznane nawet największym wyjadaczom. Grosze, korony, pensy, ołówek, temperówka… Mogliśmy wybrać jeden z przedmiotów - padło na 5-cio centówkę z wizerunkiem sławnej królowej Zjednoczonego Królestwa. Nie omieszkaliśmy także pozostawić po sobie widocznego śladu - podpisaliśmy się jako 9 DW “Dziki” oraz zostawiliśmy (a jakże!) button WNKS-u. Puszeczkę zamknięto i ruszyliśmy dalej. Niestety, przy poszukiwaniu kolejnych paczek mieliśmy mniej szczęścia. Na Wenecji odkryliśmy Trójkąt Opolski, gdzie nawet najlepszy GPS szaleje, na Bolko przeszkodziło nam malowanie mostu… w końcu dh. Grześ wraz z…e mną znaleźliśmy poszukiwaną dziuplę, a w niej plastikowe pudełko wypełnione najznamienitszymi skarbami tego świata. Miarka (2 metry długości), bransoletka dawcy nerki, smycz Radia Opole itp. przedmioty… Tym razem nie braliśmy nic, a zostawiliśmy kolejny button WNKS oraz plakietkę z Festiwalu Śląskiego 2009. Następnie udaliśmy się na Rynek, gdzie Robert przy pomocy zaawansowanej technologii multimedialnej (Print Screen) zrobił nam zdjęcie z kamery internetowej. Po pamiątkowej fotce na n-k przyszedł Robert z tortem urodzinowym (ale bez łyżki) dla druha Piotra. Delektując się smakiem owoców mango (”smakują jak żelki”) pożegnaliśmy się iskierką.

Kategoria: Kronika | Brak komentarzy »