Robert
Skąd się tu wziąłem?
Czyli na początku może powiem jak znalazłem nasze dzikie stado w wielkim społecznym lesie. Tak właściwie to stado znalazło mnie, a nie na odwrót. Młody dzik imieniem Patryk zaproponował: “Hej chłopaki chodźcie ze mną na zbiórkę” no i powiedzieliśmy: “O.K.” I tak się złożyło, że ta pierwsza zbiórka w kategorii zbiórki ma chyba do dzisiaj 1 miejsce i mimo to że na późniejszych bywało różnie to dzięki dość twardej walce Jasia-który wtedy był naszym drużynowym-trzymałem się tego stada aż do obozu. A po obozie to już się wie czy harcerstwo to jest TO co się chce robić. Ja uznałem, że jestem na TAK. Po obozie Jaś nie próżnował i pewnego biwaku dorwali mnie późną nocą w lesie i spytali czy chce wyciągną raciczkę nad ogniem, ja w zupełnym szoku mocno targany wątpliwościami powiedziałem, że chcę. Na drugi dzień wiedziałem już, że od nich już nie ma ucieczki, ale wiedziałem też nie chcę uciekać.
Kim jestem?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi zwłaszcza, że Robert zanim został harcerzem to był zupełnie innym Robertem niż jest nim teraz dlatego ograniczę się jedynie do opisu w czasie teraźniejszym.
Harcerzem jestem od 3 lat i od początku trzymam się dzikiego stada z początku wychowują się w nim, a teraz samemu trochę pomagając w jego budowaniu. W między czasie (tj. od jakiegoś roku i paru miesięcy) pracuję również jako zastępowy i przyboczny w drużynie starszo-harcerskiej znanej powszechnie jako FENIKS. Ta część mojego wkładu w ZHP to dla mnie ogromne doświadczenie i również godne wyzwanie, ale mogę przy tym śmiało przyznać, że bardzo lubię to co robią, no bo przecież o to w końcu chodzi żeby robić to co się lubi.
Jeśli chodzi o wszelkie inne przejawy aktywności mojego życia w strukturach ZHP to mogę jeszcze powiedzie że kilka razy pomagałem w organizacji zawodów rowerowych na terenie naszego regionu. Od całkiem niedawna jestem też żeglarzem, a uprawnienia żeglarza jachtowego również zdobyłem dzięki temu że “zadaje się z harcerzami”. Od dłuższego czasu włączony leż jestem się do projektu wielkiej Wyprawy na Koniec Świata, na którą grupa wychowawców z naszego szczepu wybiera się w lipcu 2010, a dla ciekawskich więcej o tym na stronie naszej wyprawy: wnks.pl ZAPRASZAM!
Czym się interesuję?
Na co dzień i tak w ogóle to jestem harcerzem i to jest właściwie tak, że harcerstwo pochłania mnóstwo czasu w moim życiu jednocześnie będąc najlepszą rzeczą jaka mogła mnie w życiu spotkać. A jestem harcerzem jak już wspominałem stosunkowo od nie dawna, bo od liceum.
Poza harcerstwem to:
-kocham jeździć na rowerze
-biegam
-chętnie zagram w nogę (choć dobry nie jestem :))
-od tego roku uczę się tańczyć
-kocham filmy oraz muzykę wszelką (nie jestem w tej materii jakoś sprecyzowany)
-chętnie wybiorę się na łyżwy jeśli ktoś zaproponuje
-od właśnie minionych wakacji żeglarstwo stało się również moim zainteresowaniem lecz tylko sezonowo tzn latem kiedy można wypożyczać żaglówki.
-gram też na Keyboardzie co jest dla mnie świetnym sposobem na szybkie odprężenie i rozerwanie się w ciągu czasem napiętego dnia zajęć
TO TYLE ODEMNIE I O MNIE
POZDRAWIAM! :)
